Czy wypada prosić gości weselnych o pieniądze?

           

          Cieszę się, że piszecie od Nas coraz częściej, bowiem świadczy to o Waszym zaufaniu jakim Nas darzycie :-)  Zgodnie z obietnicą na łamach bloga odpowiem na Wasze największe dylematy. Mam nadzieję, że wiadomości od mnie będą w jakimś stopniu pomocne przy podejmowaniu wielu ważnych decyzji dla Was. Dziś porozmawiamy o tym, czy wypada prosić gości weselnych o pieniądze. Jest to pytanie, które padło chyba najwięcej razy, więc idzie na „pierwszy ogień” :-)

 

          Najlepiej bez owijania w bawełnę odpowiem wprost: według zasad savoir vivre nie jest to grzeczne i taktowne. Wielu odbiera to wręcz za coś niestosownego, zwłaszcza rodziny i znajomi o dość tradycyjnych poglądach. Żyjemy jednak w takich czasach, że na szczęście są i ludzie, którzy znają polskie realia,  nie dziwi  ich fakt rymowanego wierszyka w zaproszeniu z subtelną prośbą o pieniądze zamiast prezentu. Ludzie wiedzą, że w świecie jakim przyszło nam żyć, trudno jest się wybić, dlatego Młodzi szukają pomocy z każdej strony, choćby w paru banknotach w kopercie. Myślę, że nie powinniśmy się wstydzić tego, co byśmy chcieli otrzymać i mówili o tym wprost, pod warunkiem, że robimy to w bardzo delikatny i wysmakowany sposób. Nie każdy z gości zna Nas na tyle dobrze, by wiedzieć czego w danym momencie potrzebujemy. Polacy najczęściej w prezencie ślubnym wręczają sobie różne sprzęty AGD, komplety ręczników oraz pościeli. Są one nieprzydatne w momencie, gdy Para mieszka ze sobą już od jakiegoś czasu i wiele rzeczy ma już skompletowanych. Teraz modne stało się zbieranie pieniędzy na własne „cztery kąty” lub zagraniczne wycieczki, na które normalnie Nas nie stać lub szkoda wydać Nam na nie pieniądze. Ze swojego punktu widzenia wolałabym otrzymać gotówkę niż np. 3 miksery. Przypomniało mi się jak moja mama mówiła mi, że kiedyś w podarunku ślubnym wręczano firany. Był to moim zdaniem niepraktyczny podarunek, ponieważ po pierwsze kto zna wymiary naszego okna? Po drugie: ile można mieć firan w domu? Po trzecie i czwarte: gdy się gdzieś wprowadzam to firanki są jednym z pierwszych zakupów jakie robię do mieszkania, trudno jest innym trafić w moje gusta :-)

          Zdecydowanie lepiej jest poprosić o coś, co naprawdę nam się przyda, niż zebrać zupełnie niepotrzebne i nietrafione upominki, które albo będą się gdzieś kurzyć i zajmować miejsce, albo zmuszeni będziemy wydać po kryjomu wśród znajomych ;-) Jeśli wiemy, że któryś z naszych gości krzywo patrzy na takie prośby lub nie ma ciekawej sytuacji finansowej, to najlepszym wyjściem będzie pominięcie tego aspektu i pozostawienie wolnej ręki, nich sami zdecydują co nam wręczą.

           Idealnie jest gdy goście sami pytają Nas o to, co chcielibyśmy otrzymać. Wtedy bez ogródek możecie powiedzieć, że np. wszystko już macie, ale zbieracie na nowy samochód, gdyż stary wciąż się psuje i najbardziej ucieszyło by Was „parę groszy” :-) Uważam, że lepiej jest gdy Para Młoda sprecyzuję, co by im się przydało. Unikniemy w ten sposób problematycznych prezentów. Dla mnie to duże ułatwienie. Absolutnie nie mam z tym żadnego problemu. Z pewnością nie wypada iść do kogoś z pustymi rękami. Wole jasne sytuację :-) Kiedyś na allegro.pl natknęłam się na aukcje Pary, która wyprzedawała kłopotliwe prezenty. Nie chciałabym nigdy trafić na aukcję jednego ze swoich upominków hihihihi

Jak poprosić o pieniądze?

Myślę, że najlepiej delikatnie, zamiast mówić „chcemy” lub „prosimy”, możemy zacząć od słów:                         „Gdybyście chcieli podarować nam coś w prezencie to …

W przypadku, gdy chcecie pieniądze zamiast np. kwiatów, to uzasadnijcie dlaczego. Nie zawsze musi być to całkowita prawda ;-P np. uważamy, że są niepraktyczne, mamy na nie uczulenie lub zbieramy na jakąś akcje charytatywną  ;-)

Z mężem także wybraliśmy pieniądze. Mieszkaliśmy wtedy z moimi rodzicami, mieliśmy zatem w domu wszystko. Ze względu na firmę nie wiedzieliśmy jeszcze gdzie zamieszkamy, dlatego zbieranie różnych rzeczy uznaliśmy na tamten czas za niepotrzebny. W późniejszym czasie za otrzymane pieniądze kupiliśmy sobie m.in. meble do mieszkania, i to takie jakie zawsze nam się podobały (no ok mi hihihi)

 

Jestem ciekawa jaki jest Wasz punkt widzenia. Czy uważacie, że wypada Parze Młodej prosić o pieniądze?

 

 Agnieszka K.

 

Proponowany post:

 http://www.fabrykaprzyjec.pl/47,co-zamiast-kwiatow-od-gosci-na-slub-czy-wesele-

 

O mnie

Odkąd pamiętam podejmowałam się organizacji różnych przyjęć i spotkań dla najbliższych. Planowanie przychodziło mi z wyjątkowo dużą łatwością. Zawsze miałam głowę pełną pomysłów. Dzięki znajomym i rodzinie mogłam zrealizować wiele z nich. Odkryłam, że nie tylko sprawia mi to mnóstwo satysfakcji i radości, ale i że jestem w tym naprawdę dobra. Z pewnością pomogła mi w tym dobra organizacja czasu jakiej nauczyłam się przy dwójce dzieci ;-D.

Fanpage

Instagram