Czy wypada zorganizować bezalkoholowe wesele?

 

„…ze mną się nie napijesz?...”

          Nie urażając nikogo zawsze powtarzałam, że Polska to kraj ostro zakrapiany wódką :-)  Wiem, że wielu potrafi się obyć bez tego specjału, ale z drugiej strony, jeszcze więcej nie wyobraża sobie jakiejkolwiek imprezy czy spotkania bez procentów. W swoim otoczeniu (bliższym i dalszym), bez trudu znajdę z dwadzieścia takich osób (jak nie więcej ;-P ).

Pijemy nie tylko na imprezach i przyjęciach, ale i po zdanych egzaminach, na spotkaniach towarzyskich, w święta, po pracy, gdy chcemy coś po prostu uczcić (I w tym momencie przypomina się mi mój mąż, który niedawno stwierdził, że gdy urodzi się nasze pierwsze dziecko przez dwa dni będzie niedostępny. Oczywiście jak przyjdzie czas, to uświadomię „tatusia”, co będzie wtedy w rzeczywistości robić hihihi)

Ogólnie pijemy zawsze wtedy kiedy jest okazja, a jak jej nie ma, to sobie ją zorganizujemy ;-P Każdy powód jest dobry do tego, by się spotkać i wypić. Także wesele jest uroczystością, na której alkohol „musi być”. Zazwyczaj pół litra na głowę. To już w zasadzie tradycja, picie za zdrowie i szczęście Pary Młodej. Nie rzadko na umór. Brak wódki to wręcz wstyd dla gospodarzy, którzy dbają o jej spory zapas. Słyszałam wiele opinii, że ślub bez alkoholu to nie ślub. Szczerze? Jest to dla mnie przerażające! Nie jestem zwolenniczką nadmiernego picia. Dla mnie, to czy bawię się gdzieś dobrze, czy też nie, nie jest uzależnione od ilości wypitego alkoholu. Moja znajoma jakiś czas temu narzekała na to, że została zaproszona na ślub, gdzie Para Młoda zastrzegła, iż nie będzie na nim alkoholu. Co za lamenty od niej usłyszałam. Hmmm…ja bym się cieszyła gdybym szła na taki ślub. Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak bardzo utożsamiają swoje samopoczucie od picia. Może jest w tym jakaś tajemnica, której jeszcze nie odkryłam? Na moim weselu był alkohol. Znajdował się na liście ważnych rzeczy do kupienia. W moich stronach jest to już tak normalne, że nawet nie zastanawiałam się nad tym, by zrobić inaczej. Jako Pani Młoda nie wypiłam ani łyczka alkoholu. Tosty wzniosłam sokiem jabłkowym. Było to podyktowane głównie problemami zdrowotnymi. Ale gdyby mój, już mąż, powiedział mi wtedy: „Kochanie nie kupujmy alkoholu”, bez problemu przystałabym na ten pomysł. Swoją droga, to jestem ciekawa jak zareagowaliby na to nasi najbliżsi. W mojej rodzinie nigdy dużo się nie piło, więc podejrzewam, że przyjęliby to bez żadnej rewelacji. W rodzinie męża natomiast, słyszę wiele głosów przeciw, ale ostatecznie by się dostosowali - musieliby he he

Jeśli nie przepadacie za alkoholem lub z jakiegoś powodu nie chcecie go na swoim ślubie, to go po prostu nie kupujcie. Zawsze to powtarzam i powtarzać będę: „Owszem goście na ślubie są ważni, mają się dobrze bawić, ale ten dzień jest dla Was!  Bliskich i znajomych zapraszamy po to, by razem z nami cieszyli się tą piękną i ważną chwilą. Nie jest to dzień, spełniania życzeń gości tylko Waszych, ma być tak jak Wy chcecie. Nie pozwólcie innym dyktować, to jak macie uczcić Waszą wspólną drogę życia” KROPKA!

Coraz częściej słyszy się o takich bezalkoholowych weselach. Nie chodzi tu o to, by zrobić innym na złość, lecz o to, by było tak jak sobie życzycie, byście nie robili nic wbrew sobie i by goście to uszanowali. Zapraszacie tylko bliskie Wam osoby, więc nie bójcie się wyrazić swojej opinii. Jeśli zależy im na Waszym szczęściu i będą chcieli uczcić z Wami dzień ślubu, to alkohol nie powinien być bodźcem, który sprawi, że się zjawią lub nie. Bez obaw, brak alkoholu nie sprawi, że wesele stanie się nudne i drętwe. Na początku zazwyczaj trudniej jest wyciągnąć ludzi na parkiet, ale spokojnie każde lody da się przełamać :-)

 

Podsumowując: Tak wypada zorganizować wesele bez alkoholu :-) Zaoszczędzone na tym pieniądze można wydać na inną atrakcje weselną np. niezapomniany pokaz sztucznych ogni :-)

 

A Wy, co o tym myślicie? Czy ktoś z Was odważył się na taki krok lub stoi przed taką decyzją? Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi :-)

 

P.s. Powyższy post jest moją subiektywną opinią, oczywiście nie każdy musi się z nią zgadzać ;-D

Agnieszka K.

 

Proponowany post:

http://www.fabrykaprzyjec.pl/25,ice-show-wyjatkowe-rzezby-lodowe-!!!

O mnie

Odkąd pamiętam podejmowałam się organizacji różnych przyjęć i spotkań dla najbliższych. Planowanie przychodziło mi z wyjątkowo dużą łatwością. Zawsze miałam głowę pełną pomysłów. Dzięki znajomym i rodzinie mogłam zrealizować wiele z nich. Odkryłam, że nie tylko sprawia mi to mnóstwo satysfakcji i radości, ale i że jestem w tym naprawdę dobra. Z pewnością pomogła mi w tym dobra organizacja czasu jakiej nauczyłam się przy dwójce dzieci ;-D.

Fanpage

Instagram